Jedno jest pewne, nasze dzieciaki mają supermoce – potrafią pamiętać imiona wszystkich bohaterów ulubionych bajek czy filmów, bez zająknięcia śpiewają teksty piosenek i dziwnym trafem pamiętają o każdym spotkaniu z przyjaciółmi, ale zupełnie przypadkiem zapominają o podpisaniu zeszytu, powtórzeniu do kartkówki czy spakowaniu stroju na WF

. Jako rodzice musimy wiedzieć, że to nie jest złośliwe działanie z premedytacją. Dużo wynika z prostego faktu, że dzieciaki mają zupełnie inną listę priorytetów niż my dorośli i inne rzeczy są dla nich ważne. Często jednak ich „nieogarnięcie” wynika z tego, że albo ich wyręczamy, albo nie pokazujemy jak krok po kroku nauczyć się brania odpowiedniości za swoje rzeczy


Oto kilka sprawdzonych trików, które mogą pomóc Wam rodzicom oddawać odpowiedzialność dzieciakom za to co wchodzi w zakres ich codziennych obowiązków:

Checklisty rządzą – zróbcie razem prostą listę: „zeszyty podpisane

, strój na WF

, kanapka w plecaku

”. Powieszenie jej na lodówce to nie kontrola, tylko przypominajka. Dzięki takiej liście będzie im łatwiej sprawdzić co już zrobiły i ile im zostało do dokończenia. To świetne narzędzie do odkrywania swojej sprawczości


Naturalne konsekwencje – jeśli dziecko zapomniało stroju, farb na plastykę czy zeszytu do biologii, to nie biegnij sprintem do szkoły żeby dostarczyć brakującą rzecz. WF w dżinsach nie zabija, za to uczy, że warto pamiętać. Brak farb to nie koniec świata, zawsze można pożyczyć je od kolegi, a to znów uczy budowania relacji i funkcjonowania w społeczeństwie. A zeszyt z biologii? Jeśli była w nim praca domowa, zawsze można zgłosić nieprzygotowanie, a jednak taka sytuacja wzmocniona wspierająca rozmową w domu, może okazać się niezwykle pomocna, bo istnieje duże prawdopodobieństwo, że nasza latorośl następnym razem sprawdzi dwa razy co ma w plecaku


Chwal za proces, nie tylko efekt – „Widzę, że spakowałeś się sam, świetna robota!”. Dzieci rosną, gdy dostrzegamy ich wysiłek. Docenianie ich na drodze do nauczenia się nowych umiejętności ma dużo większą wartość niż oklaski na sam koniec. Warto o tym pamiętać i zamiast zauważać potknięcia, nauczyć się dostrzegać i doceniać drobne sytuacje, w których nasze dzieci robią coś dobrze, to niewątpliwe przyniesie w przyszłości świetne owoce


Rytuały pomagają – codzienny „pit stop plecaka” przed snem lub sprawdzenie checklisty mogą być krótkim, wspólnym momentem dnia, który nie tylko uczy odpowiedzialności, ale też pozwala budować relacje oparte na zrozumieniu i szacunku.